Jeden z najbliższych zagranicznych sojuszników prezydenta USA Donalda Trumpa poniósł upokarzającą porażkę, gdy w niedzielę 12 kwietnia skrajnie prawicowy premier Węgier Viktor Orbán został odwołany z urzędu. Centroprawicowy Péter Magyar, lider węgierskiej partii Tisza, odniósł miażdżące zwycięstwo i zostanie nowym premierem kraju.
Orbán pozostawał entuzjastycznym zwolennikiem Trumpa i ruchu MAGA w czasie, gdy prezydent USA zraża do siebie długoletnich sojuszników USA — od Kanady po Danię i Hiszpanię — jednocześnie prowadząc chaotyczną wojnę przeciwko Iranowi. Zwycięstwo Magyara było poważną porażką nie tylko dla partii Fidesz Orbána, ale także dla Trumpa i wiceprezydenta USA JD Vance'a (obaj agresywnie prowadzili kampanię na rzecz Orbána).
W artykule opublikowanym 15 kwietnia Jonathan Guyer z The New Republic ostrzega, że Stany Zjednoczone pod drugą administracją Trumpa znajdują się w stanie wojny, tracąc jednocześnie przyjaciół na prawo i lewo.
„Polityka zagraniczna Trumpa od dawna była źle rozumiana ze względu na jej nieodłączną niespójność" — wyjaśnia Guyer. „Doszedł do władzy w 2016 roku, mówiąc Amerykanom to, co chcieli usłyszeć. Miał niewielkie zainteresowanie przedstawianiem wielkiej strategii czy szerszego światopoglądu poza swoją obietnicą 'Make America Great Again', będącą hasłem, w którym wyborcy mogli usłyszeć to, czego chcieli… Niedawne zwrócenie się prezydenta ku militaryzmowi doprowadziło do ogromnych zmian w amerykańskiej sztuce rządzenia. W pierwszych miesiącach swojej drugiej kadencji zaangażował Elona Muska i nowo utworzony Departament Efektywności Rządu do demontażu amerykańskiej infrastruktury miękkiej siły — w szczególności humanitarnego i rozwojowego ramienia USAID, ale także finansowanych przez rząd think tanków, organizacji medialnych i innych programów dziedzictwa zimnej wojny."
Guyer kontynuuje: „W świecie Trumpa miękka siła najwyraźniej ma niewielką wartość. Jednocześnie Trump rozmontował globalny system sojuszy. Powoli osłabiał NATO (Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego), zbudował 'Radę Pokoju' jako przeciwwagę dla Organizacji Narodów Zjednoczonych i nałożył cła w sprzeczności z globalnym porządkiem ekonomicznym… Tendencja prezydenta do przeskakiwania z konfliktu na konflikt sprawiła, że trudno zrozumieć, gdzie kończy się jedna wojna, a zaczyna druga. Ale Iran i Wenezuela są częścią tej samej wojny — a ta wojna znajduje się w centrum polityki zagranicznej Ameryki pod rządami Trumpa."
Guyer kończy swój artykuł, cytując singiel zmarłego piosenkarza Country Joe McDonalda z 1969 roku „I-Feel-Like-I'm-Fixin'-to-Die Rag", antywojenny protest song przeciwko wojnie w Wietnamie, i jego słynne słowa: „And it's one, two, three, what are we fighting for?/Don't ask me, I don't give a damn/Next stop is Vietnam…. Whoopie! We're all gonna die!"
„Na początku marca, gdy Stany Zjednoczone były już w Iranie i Wenezueli, Country Joe zmarł w Berkeley w Kalifornii w wieku 84 lat" — pisze Guyer. „Następny przystanek to Kuba? Whoopee! Wszyscy zginiemy."

